Sylwia Clayton

Metodyka. Rozwój. Inspiracje. Blog dla nauczycieli i lektorów jezyków obcych

Metodyka, Teaching, Uczę Dorosłych

5 zasad uczenia dorosłych

Może się wydawać, że uczenie dzieci to ciężka sprawa, ale uczenie dorosłych to dopiero wyzwanie! Odważę się powiedzieć, że jeśli w swoim doświadczeniu nie mieliście żadnych problemów ze swoimi dorosłymi kursantami, to znaczy,  że to dopiero przed wami 🙂 Mimo wszystko, jest to nadal moja ulubiona grupa wiekowa, dlatego dzisiaj mogę podzielić się z wami kilkoma zasadami, którymi kieruję się we współpracy z dorosłymi kursantami.

#1  Pamiętaj, że dorośli to nie dzieci

Jakis czas temu usłyszałam od jednego lektora, że konfiskuje telefony dorosłym na swoich zajęciach. Ja nie potrafię sobie wyobrazić takiej sytuacji. Myślę, że bardzo ważne jest to, aby dorośli poczuli się na lekcjach jak dorośli, a nie dzieci w szkole, gdzie pani karci za brak zeszytu.

Łączy się to bardzo z autonomią ucznia, której dorosłym możemy dać dużo więcej niż dzieciom. Na swoich lekcjach nie ganię za brak zadania, nie konfiskuję telefonów, nie karam za brak aktywności, czy pracę w języku polskim (w granicach rozsądku, oczywiście). W zamian “oferuję” swoim kursantom odpowiedzialność za swój postęp. To znaczy na początku kursu jasno ustalamy zasady, tłumaczę im jak ważna jest praca w domu i maksymalne zaaangażowanie na zajęciach, mówię, że to oni sami w najwiekszym stopniu są odpowiedzialni za swoją naukę. To gwarantuje nam atmosferę wzajemnego szacunku, co uważam jest niesamowicie ważne w pracy z dorosłymi. W rezultacie na moich zajęciach zwykle wszyscy są przygotowani i biorą aktywnie udział w lekcji.

#2 Zastanów się, czy to co przerabiasz jest przydatne

Znaczna większość dorosłych kursantów przychodzi na zajęcia nie dlatego, że mają zbyt dużo wolnego czasu i postanowili zapisać się na angielski, ale raczej z przymusu. Niestety. Dlatego, tym bardziej powinniśmy zadbać o to, żeby wszystko (lub znaczna większość) tego, co przerabiamy była czymś, do czego nasi kursanci rzeczywiście mogą się odnieść. Na przykład, jeśli przerabiamy czasy przyszłe, to zamiast przerabiać ćwiczenia z przepowiedniami na przyszłość, zróbmy umawianie się na spotkanie.

Oczywiście, na każdych zajęciach potrzebny jest mały oddech i coś, co pozwoli nami kursantom trochę się rozluźnić, ale zadbajmy o to, żeby były to raczej drobne wstawki, a nie codzienność.

#3 Ustal cel nauki

Dorośli bardzo szybko tracą motywację do nauki, a jeśli nie mają mniej lub bardziej jasno określonego celu, to praktycznie z góry skazani jesteśmy na porażkę. Zwykle, określenie celu nauki jest raczej łatwym zadaniem, ponieważ dorośli już przy zapisywaniu się na zajęcia mają jakiś powód, dla którego muszą nauczyć się języka obcego: praca, egzamin, wyjazd.

Ale co z osobami, które jednak uczą się języka obcego dla przyjemności? Wtedy rozwiązaniem mogą być mini cele. Co tydzień, miesiąc, kwartał możemy ustalić z kursantem, że osiągnie jakiś cel, np. nauczy się 30 czasowników nieregularnych, napisze wpis na blogu w obcym języku, będzie się udzielał w obcojęzycznej grupie na Facebooku. Oczywiście, jak zwykle bardzo ważne jest, aby był to cel zgodny z jego zainteresowaniami lub coś, do czego będzie mógł się odnieść w swoim życiu.

#4 Rozmawiaj

Dzieci wręcz krzyczą, jeśli coś im się nie podoba, dorośli zupełnie odwrotnie, Możemy zastanawiać się przez cały miesiąc dlaczego pan Roman ma taką skwaszoną minę na zajęciach, możemy wymyślać różne powody: nudzi go jakieś ćwiczenie, nie ma motywacji, nie podoba mu się to w jaki sposób prowadzimy zajęcia. Ale prawda jest taka, że dopóki go nie spytamy nie dowiemy się, że tak naprawdę to on przychodzi na zajęcia, żeby się zrelaksować, bo w domu od kilku tygodni jest z wizytą jego teściowa 😉

A tak poważnie, rozmowa z naszymi kursanami to bardzo ważna część kursu. Co jakiś czas sprawdzajmy co tam u nich słychać, jak im się podobają zajęcia, czy coś chcieliby zmienić. Ale też pytajmy o feedback jeśli wprowadzimy jakieś nowe ćwiczenie, wyjaśniajmy dlaczego coś robimy.

A jeśli wydaje się wam, że na zajęciach jest coś nie tak, albo grupa się wam sypie, to najlepszym sposobem, żeby się dowiedzieć jest szczera rozmowa. Nie robimy tego tylko dla kursanta, ale też dla siebie samych.

#5 Zaakceptuj to, że nie mają czasu

Brak czasu na pracę w domu, to jedna z największych bolączek lektorów. Nawet jeśli kursanci są zmotywowani, to nie zmienia to faktu, że czas, który mają na pracę nad językiem poza lekcjami jest bardzo mocno ograniczony.

Jako lektorzy mamy 2 drogi do wyboru:

  1. Męczyć się z tym i zadręczać się, że pan Roman znowu nie zrobił zadania, a przecież wie jakie to jest ważne, a po każdych zajęciach mieć wyrzuty sumienia, że znowu nie pracowali w domu. Może nam to spędzać sen z oczu, ALBO:
  2. Możemy zaakceptować to, że czasami, lub nawet bardzo często tego zadania nie będzie. Ale ważne jest to, aby kursantów nadal wspierać, motywować i pomagać im tym, dawać rady na to jak pracować w domu pomimo braku czasu. Zapewniam was, że w większości są oni sfrtustrowani tym faktem tak samo jak my.

Na koniec listy dodam jeszcze jedną ogromnie ważną rzecz, która powinna wystąpić na wszystkich zajęciach, jest to EMPATIA. Zawsze dobrze jest postawić się na miejscu naszego kursanta i zastanowić się jak ja bym się czuł, gdybym był u siebie na lekcji. Czy czułbym szacunek czy raczej upokorzenie? Czy byłbym zaangażowany w ćwiczenia, czy raczej znudzony do granic możliwości? Chyba nic nie otwiera tak bardzo oczu na to jak prowadzimy zajęcia, jak właśnie postawienie sobie takiego pytania: A co gdybym to ja był swoim kursantem?

Te 5 zasad bardzo pomaga mi w pracy z dorosłymi, ale oczywiście nie rozwiązuje wszystkich problemów (fajnie byłoby żyć w idealnym świecie 🙂 ), więc bardzo chętnie usłyszę o tym jakimi zasadami wy się kierujecie!

5 Comments

  1. Cześć Sylwia!
    Bardzo ciekawe uwagi 🙂
    Zgodzę sie zwłaszcza z #2. Ustalnie i weryfikowanie czy dany kontekst lub słownictwo są przydatne dla ucznia to coś bardzo ważnego przy uczeniu dorosłych, zwłaszcza tych, którzy wiedzą czego chcą.
    To, że czasy przyszłe w podręcznikach do General English często traktowane sa właśnie jako narzedzie do przepowiadania przyszłości lub gdybania nad nią (życie na Marsie / ile będziesz mieć dzieci) nie znaczy, że powinniśmy brnąc w te konwencję nawet jeśli na sama myśl o rozmowie z panem Romanem na te tematy cierpnie nam skóra z zażenowania 🙂
    Trzeba wykazać się tutaj zdrowym rozsądkiem i adaptować treśc i konktekst tak, by dorosły uczeń mógł się z nim identyfikować (owszem, niektórych dywagacje nt life in space fascynują, ale trzeba zachować czujność!)
    Z mojego doświadczenia wynika, że dorośli najczęściej rezygnują z nauki, bo nie czują, że zdobywana wiedza jest im do czegokolwiek przydatna lub nie jest ciekawa, więc filtrowanie zawartości książek/naszych własnych pomysłów przez punkt widzenia dorosłej osoby to podstawa.

    • admin

      Dziękuję Gosiu za cenne uwagi! I couldn’t agree more! 🙂 W pracy z dorosłymi trzeba się trochę bardziej nagimnastykować i starać się dostosować, czasami to naprawdę wymaga dużo pracy. Ale z sukcesów można się cieszyć podwójnie 🙂

  2. Anna

    Oczywiście, nauczanie dorosłych różni się od nauczania dzieci. Materiał najczęściej jest okrojony i dopasowany do potrzeb ucznia. Potrzebne jest tez stworzenie regulaminu prowadzenia zajęć, ale trzeba być też elastycznym. W końcu uczeń powinien lubić zajęcia z nami.

  3. Anna

    Oczywiście, nauczanie dorosłych różni się od nauczania dzieci. Materiał najczęściej jest okrojony i dopasowany do potrzeb ucznia. Potrzebne jest tez stworzenie regulaminu prowadzenia zajęć, ale trzeba być też elastycznym. W końcu uczeń powinien lubić zajęcia z nami.

Leave a Reply

Theme by Anders Norén